W Gliwicach dwa skwery zyskały nowe patronaty. Jeden z nich, zlokalizowany między jezdniami ul. Józefa Poniatowskiego na Zatorzu, został nazwany na cześć Leopolda Sochy i Stefana Wróblewskiego. Obaj mężczyźni byli znanymi pracownikami lwowskich zakładów oczyszczania miasta, którzy w czasie II wojny światowej ukrywali grupę Żydów w kanałach Lwowa. Ich działania zostały docenione – otrzymali tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Inicjatywę w sprawie nadania nazw wprowadziła prezydent Gliwic, Katarzyna Kuczyńska-Budka.
Leopold Socha, urodzony 28 sierpnia 1909 roku we Lwowie, po wojnie osiedlił się w Gliwicach, gdzie zamieszkał z żoną, córką oraz uratowanymi Żydami. Zginął tragicznie 12 maja 1946 roku, próbując uratować córkę przed nadjeżdżającą ciężarówką. Jego ostatnie miejsce spoczynku to Cmentarz Centralny w Gliwicach.
Stefan Wróblewski, urodzony 19 grudnia 1909 roku w Mostkach, również miał swoje losy związane z Lwowem. Po powrocie z przymusowych robót w Donbasie, osiedlił się na stałe w Gliwicach. Pracował w zakładach gazowniczych aż do emerytury. Wróblewski zmarł 14 maja 1984 roku i jest pochowany na Cmentarzu Lipowym w Gliwicach.
Drugim skwerem, który otrzymał nowego patrona, jest skwer przy ul. Ignacego Domeyki w Żernikach. Został on nazwany na cześć Zdzisława Dziędzielewicz-Kirkin, znanego inżyniera i taternika. Dziędzy, jak go nazywano, urodził się 25 września 1916 roku we Lwowie. Już w młodości związał się z górami, a jego pasję do wspinaczki rozwijał m.in. w Zakopanem.
W 1934 roku rozpoczął studia na Politechnice Lwowskiej, które przerwała wojna. Dziędzielewicz był aktywnym harcerzem oraz uczestnikiem wspinaczek. Działalność wspinaczkową kontynuował nawet w czasach wojennej zawieruchy.
Po wojnie osiedlił się w Gliwicach, gdzie podjął studia ponownie oraz pracę w Gliwickich Zakładach Hutniczych. Był jednym z założycieli Koła Śląskiego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego i aktywnie szkolił nowe pokolenia taterników, prowadząc kursy oraz obozy narciarskie. W 2010 roku zmarł, uznawany za ojca taternictwa w Polsce.
Wniosek o nadanie skwerowi przy ul. Domeyki imienia Zdzisława Dziędzielewicz-Kirkin złożył Klub Wysokogórski Gliwice. Nowe patronaty to znak, że Gliwice pamiętają o swoich bohaterach i ich wkładzie w historię regionu.